Babcia siedzi w fotelu, Dziadek poprawia okulary, a wszyscy zebrani wpatrują się w ekran lub głośnik. Naciskasz „play”.
Najpierw słychać delikatną muzykę, a potem… głos zaczyna śpiewać o nich.
O ich cierpliwości. O wspólnych spacerach po lody. O bajkach czytanych przed snem.
O tym, jak zawsze wierzyli w Ciebie — nawet wtedy, gdy sam w siebie nie wierzyłeś.
Pojawiają się ich imiona, rodzinne powiedzonka, wspomnienia o zupie pomidorowej Babci czy o lekcjach jazdy na rowerze z Dziadkiem. W pewnym momencie Babcia ociera łzę, Dziadek próbuje udawać, że coś „wpadło mu do oka”. Uśmiechają się tak szeroko, jakby w jednej piosence zamknęło się całe ich życie.